Nowe na gorsze?
  • Cześć,
    po dłuższym czasie zajrzałem na Jamendo i niemile się zdziwiłem - nie ma moich ulubionych albumów (są tylko w postaci pojedynczych utworów porozrzucanych na 117 stronach!), nie ma ocen płyt, nie wszystkie zakładki się ładują. Ulubieni artyści Jamendo też się jakoś w większości pochowali, a zewnętrzni poginęli...

    To już tak zawsze będzie?

    PZDR
    toller
  • Cześć - też mnie długo tu nie było. Z tego, co widzę, upodobnili stronę do wielu innych, a więc znikło to, co było charakterystyczne dla Jamendo i tak bardzo wygodne dla użytkowników. Przejrzałam większość dyskusji, wynika z nich, że ok. 100 artystów już się przeniosło, niektórzy zlikwidowali konta, inni zostawili stare albumy, a nowe publikują m.in. na restorm.com i FMA (Free Music Archive). Odszukałam część moich ulubionych muzyków właśnie na tych stronach, ale nie wszystkich, niestety. Szkoda. Do tego jeszcze, jak piszą administratorzy Jamendo, usunięto funkcję, która pozwalała na kontaktowanie się z artystami. Owszem, możesz w dalszym ciągu pisać recenzje, polecać albumy i na tym koniec. Pozostaje wprawdzie Facebook, ale, jak ktoś z artystów zauważył, jest to portal bardzo ogólny, społecznościowy, gdzie sprawy związane z muzyką bynajmniej nie są dominującym tematem.
    Technicznie jest dosyć fatalnie - nie mam ochoty mozolnie przeglądać wszystkich utworów, wolałam widok albumów - to było bardziej przejrzyste. Słucham stacji radiowych, aby szybciej wyłowić coś ciekawego, z tym że puszczają utwory o największej liczbie odsłuchań, więc inne, równie dobre, ale mniej popularne, są trudne do wyłowienia na szybko. Dużo słuchaczy i artystów domaga się powrotu do starego layoutu. Czy to coś da? Raczej wątpię. Bardzo lubiłam "stare" Jamendo, strona była b. wygodnie i logicznie skonstruowana, przynajmniej z mojego punktu widzenia, czyli zwykłego odbiorcy. Dalej będę ściągać stąd pliki, ale nie mam aż tyle wolnego czasu, aby biegać po stronach, na które przenieśli się moi ulubieni muzycy, rejestrować się, itd. Na Jamendo wszystko miałam podane pod tzw. nos. Nie wiem, po co były te "innowacje" - skutek jest żałosny, artyści wynoszą się w szybkim tempie. Może jednak właściciele website'u przemyślą swoją decyzję? Już przecież były przypadki, że na różnych stronach internetowych po niefortunnych eksperymentach wracano do poprzedniej wersji. No nic, zobaczymy.
    Pozdrawiam
    yuvin3
  • Dziękuję bardzo za szybki i obszerny odzew. Po tym wszystkim, co piszesz, smutek i nostalgia:{ Pozdrawiam serdecznie!
    toller
  • tak to prawda , te inowacje to skutek jest bardzo załosny , też mnie nie było jakiś czas na jamendo i bardzo jestem zaskoczony tymi załosnymi zmianami , nie podoba mi się to , Smutek i jeszcze raz smutek , a szkoda tak fajnie było . Czy było sens to spieprzyć .