stoart, czyli "Jamendo jest stroną piracką"!
  • This user has an issue with Jamendo/Facebook:


    http://www.jamendo.com/en/forums/discussion/11610/jamendo-completely-unusable-when-logged-into-facebook/#Item_1

    does not want to be forced to merge accounts, and is very upset at having to do so . . .
  • Piszecie, że muzykę z Jamendo można odtwarzać publicznie, także gdy związane są z tym korzyści materialne (piszę oczywiście o Creative Commons bez dodatku NC). Tymaczasem okazuje się, że jest to pic na wodę. Przynajmniej według uznanej przez ministra kultury organizacji zwanej stoart. Jestem po rozmowie telefonicznej z dyrektorem warszawskiego stoart, panem Wiśniewskim (zainteresowani mogą potwierdzić poniższe informacje pod telefonem 022 827 39 26, pod prośbie o połączenie z dyrektorem Wiśniewskim). Zapytany o licencję Creative Commons, odpowiedział on, że:

    - prawa autorskie są niezbywalne (podkreślając, że nie tylko według polskiego, ale i europejskiego prawa)

    - Creative Commons nie ma znaczenia prawnego - jak to określił, Creative Commons Polska gada bzdury mówiąc, że na podstawie ich tekstów (które nie są dokumentem prawnym) ich muzyka nie podlega opłatom na rzecz stoart

    - ustawa o prawie autorskim każe opłacać stoart w przypadku odtwarzania publicznego jakiejkolwiek, zastrzeżonej muzyki (dyrektor stoart powiedział, że według polskiego prawa autorskiego takie coś jak "Creative Commons" nie istnieje, tak więc "muzyka Creative Commons" jest tak naprawdę muzyką w pełni "wszystkie prawa zastrzeżone")

    - sprawa Creative Commons była wielokrotnie dyskutowana wewnątrz stoart i Ich prawnicy są jednomyślni: "licencja" Creative Commons to tak naprawdę nic nieznaczące słowa, bez żadnych podstaw prawnych

    - stoart, jako zatwierdzona przez ministra organizacja zbiorowego zarządzania ma obowiązek pobierać opłaty także w imieniu artystów nie będących członkami stowarzyszenia. Oni muszą pobierać opłaty dla muzyków z Jamendo, bo taki jest ich ustawowy obowiązek

    - trzeba wpłacać pieniądze na stoart także w przypadku odtwarzania muzyki Creative Commons - jest to prosty wniosek z poprzednich punktów

    - odtwarzając muzykę Creative Commons, także bez NC, nie uiszczając opłat do stoart łamałem prawa autorskie muzyków, którym według polskiego prawa należy się wynagrodzenie (JA: "nawet gdy sami muzycy i autorzy tego nie chcą?" Dyrektor Wiśnieski: "powtarzam: prawa autorskie są niezbywalne a samozwańcza "licencja Creative Commons" nie ma mocy prawnej. Ci muzycy, w świetle polskiego prawa, są normalnie chronienie, więc stoart ma obowiązek pobierać w ich imieniu opłaty")

    - Creative Commons Polska oszukuje muzyków, twierdząc, że za ich muzykę nie są pobierane opłaty - pieniądze się im należą i czekają na nich w stoart

    - Jamendo jest de facto stroną piracką, bo rozpowszenia zastrzeżoną prawnie muzykę i w zasadzie stoart, jako instytucja stojąca na straży przestrzegania prawa autorskiego powinna złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez twórców Jamendo

    Moja działalność nie wymaga grania muzyki (nie prowadzę dyskoteki czy radiostacji). Muzykę puszczałem dla przyjemności klientów, tak jak dla ich przyjemności powiesiłem na ścianach obrazy i zakupiłem automatyczne odświeżacze powietrza. Obyłbym się bez nich, jestem nawet pewnien, ze po rezygnacji z tych udogodnień moje obroty nie spadłyby znacząco. Ale chciałem by klient dostał nie tylko dobrą obsługę, ale i miłą dla oka, nosa i ucha atmosferę. To ja to całe "CC" (za przeproszeniem) pieprzę - kupuję komputer PC, drukuję i wywieszam ulotki promujące Creative Commons, ściągam płyty z Jamendo, wypalam je, kupuję wyświetlacz diodowy i płacę informatykowi za jego "połączenie" z odtwarzaczem mp3, tak by przy każdym muzyku zachować obowiązek uznania autorstwa...

    Tymczasem stoart grozi mi procesem i karą w postaci obowiązku zapłacenia, za cały okres mojej działalności gospodarczej. Gdyby nie głosy, że uniknąć płacenia można dzięki Creative Commons po prostu wykupiłbym u nich licencję i puszczał muzykę ze zwykłego radia-"jamniczka" ustawionego na Radio ileś tam FM. Bądź tu człowieku idealistą, promuj (pseudo, jak się okazuje) "Wolną Twórczość", a życie kopnie cię w 4ry litery szybciej, niż byś pomyślał. Licencję i tak będę musiał wykupić, bo jak sugerowano mi, pozwoli mi to uniknąć kary za wcześniejsze, nielegalne granie muzyki - najwyżej po jej wygaśnięciu nie podpiszę nowej umowy i w moim lokalu nie będzie ani muzyki z Jamendo, ani komerchy radiowej.

    Nie zrozumcie mnie źle: z całego serca popieram Wasze działanie. ALe żyjemy w państwie prawa i musimy go przestrzegać. Pisząc, że za publiczne odtwarzanie muzyki Creative Commons (bez NC) nie trzeba płacić - namawiacie do przestępstwa (tak stoart nazywa publiczne odtwarzanie muzyki bez licencji, opierając się na polskim, wadliwy, ale prawie autorskim). Chyba, że stoart nie ma racji, ale jak mi powiedziano "proszę Pana, my na prawie autorskim zjedliśmy zęby" i w to akurat jestem stanie uwierzyć, bo cięzko uwierzyć, żeby kierownik stoart nie znał się na prawie autorskim. Swoją drogą, Pan dyrektor nie umiał wytłumaczyć jak możliwe będzie, by człowiek który sam zrzekł się praw zgłosił się do nich po pieniądze za coś, z czego zrezygnował. Dyrektor Wiśniewski podkreślał jednak, że każdy muzyk "od Creative Commons" po zgłoszeniu się do stoart otrzyma swoje tantiemy. Oczywiście, pod warunkiem, że osoba, która nie chce opłat będzie chodziła po biurach stoart i pytała, czy jednak jakieś opłaty na jej rzecz nie zostały pobrane. Ale to ostatnie zdanie, to już moja dygresja.

    No i jeszcze jedno: skoro CC "prawnie" nie istnieje, to my wszyscy, pobierając utwory z Jamendo nie popełniamy (w świetle prawa) przestępstwa kradzieży i kiedyś za tą "darmową muzykę" będziemy mieli kłopoty jak użytkownicy nielegalnych windowsów, którym zrobiono "rewizję" domowych PCtów?
  • Przestan siac kolego panike. Zamiast belkotac na forum, trzeba bylo zawiadomic CC polska (juz to zrobilem), ktore (mam nadzieje) pojedzie (medialnie) po "piratach" ze stoartu, ze sie owi kopytami nakryja jak pare miesiecy temu zaiks. I beda przepraszac i wycofywac sie okrakiem.

    Swoja droga zastanawiam sie, czy powyzsze, to nie jest post stoartowego trolla...
  • "Przestan siac kolego panike." - człowieku! Prowadzę działalność gospodarczą od kilku lat, i nigdy nikt nie musiał do mnie wysyłać wezwania do zapłaty, a co dopiero doniesienia do prokuratura na mnie. Ja nie sieję paniki. Zawiadomiłem CC już wcześniej. Dostałem maila, że "to skandal". I to faktycznie jest skandal. Tylko, że będąc na rozprawie sądowej nie powiem, że oskarżenie mnie "to skandal", bo mnie i sędzia i stoart wyśmieje. Stoart przedstawił mi swoje stanowisko opierając się na prawie autorskim, a nie "skandalowaniu". "kopytami nakryja jak pare miesiecy temu zaiks." mam szczerą nadzieję, że tak.

    "Swoja droga zastanawiam sie, czy powyzsze, to nie jest post stoartowego trolla... " a na jakiej podstawie? Tego, że jestem oburzony tym, że Jamendo wprowadziło mnie na minę? Jeżeli tylko okaże się, że stoart nie ma racji - przeproszę Was bardzo, bardzo serdecznie, a przeprosiny stoartu powieszę nad wejściem do mojego lokalu. O ile okaże się, że stoart nie ma racji. Przecież napisałem - ja jestem za Wami z całego serca. Co nie oznacza, że pójdę do sądu de facto z winy Jamendo i będę udawał, że to tylko moja wina
  • [quote=xxxxxDDxxxx]że jestem oburzony tym, że Jamendo wprowadziło mnie na minę?[/quote]

    Nie jamendo, tylko "piraci" ze stoartu.
    Nie rozumiem dlaczego masz pretensje do jamendo /cc, ze stoart chce cie okrasc.
  • Jeszcze jedno: strumyczek "piraconej" gotowki sie kurczy, to "piraci" z OZZ-tow staja sie bardziej agresywni. Czy to powod, zeby dawac sie okradac? Bo glosno krzycza? Jak do Twojej siedziby wpadnie dres z bejsbolem, to bedziesz mial pretensje do Ordynacji Podatkowej, ze ani slowa tam nie ma o obowiazku placenia haraczu gangsterom?
  • Podkreślam: jestem wkurzony. Ogólnie. Puszczałem wolną muzykę i muszę za nią płacić. W zależności od tego, jak sprawa się potoczy będę oburzony albo na CC/Jamendo, albo na Stoart. Na razie stoart przedstawił mi sensowne informacje przemawiające za tym, że to oni mają rację. Czekam na Jamendo/CC, na razie oprócz "to skandal" oraz Twojej, atakującej mnie wypowiedzi, nie dostałem odpowiedzi.
  • [quote=xxxxxDDxxxx]Puszczałem wolną muzykę i muszę za nią płacić.[/quote]

    NIE MUSISZ!

    [quote=xxxxxDDxxxx]Na razie stoart przedstawił mi sensowne informacje przemawiające za tym, że to oni mają rację.[/quote]

    To co opisales w pierwszym poscie to smiechu wart belkot, a nie sensowne informacje. Takie same pretensje probowal zglaszac pare miesiecy temu zaiks i zostal wysmiany przez wszystkich, wiec sie szybciutko wycofal.

    Moja wypowiedz byla konsekwencja Twojego bezpardonowego i bezpodstawnego ataku na jamendo /cc, wiec sam jestes sobie winien.
  • ok, emocje, emocje. Piszesz, że nie muszę płacić stoartowi. Ok. Tylko, że w sądzie nie napiszę w uzasadnieniu mojego wniosku o oddalenie sprawy jaką stoart ma zamiar mi urządzić, że "nie muszę", "to skandal" czy "Takie same pretensje probowal zglaszac pare miesiecy temu zaiks i zostal wysmiany przez wszystkich, wiec sie szybciutko wycofal.". Potrzebne mi są do tego twarde argumenty prawne! Bełkot, nie bełkot, jeżeli według polskiego prawa autorskiego nie można zrzec się wynagrodzenia, to stoart niestety ma rację. Jak na razie nikt z Jamendo/CC nie przedstawił mi twardych argumentów za tym, że tak nie jest.

    "Moja wypowiedz byla konsekwencja Twojego bezpardonowego i bezpodstawnego ataku na jamendo /cc, wiec sam jestes sobie winien. "

    niestety, jest on podstawny. Stoart to poważna instytucja, z namaszczeniem ministra kultury. I ta poważna instytucja nazywa mnie złodziejem, a Jamendo stroną piracką. Nie wkurzyłbyś się? :cool:

    jeszcze raz podkreślę: jeżeli Jamendo/CC da mi twarde argumenty przemawiające za tym, że stoart gada bzdury - nie tylko Was przeproszę ale i zrobię wszystko, by przedsiębiorcy w moim mieście dowiedzieli się o tym (a co tam, mogę nawet zrobiś sobie tatuaż z adresem Jamendo, tylko nie w widocznym miejscu :smile:). Na razie zostałem z oskarżeniami ze strony stoart i niczym więcej...
  • 1. Sprawdz prywatne wiadomosci
    2. Wkurzylbym sie - na stoart
    3. pretesje na gang Krakowiaka do Krakowiaka lub sadu a pretensje na stowarzyszenie... jak mu tam... wisniewskiego do wisniewskiego lub sadu - a nie do Urzedu skarbowego w przypadku pierwszym a do kogos kto ci daje cos za darmo w drugim.
    4. nie bedzie zadnej sprawy
  • ok, tylko, że to jednak nie gang, a instytucja z namaszczeniem ministra kultury. Faktycznie, poniosły mnie emocje. Wybacz Jamendo :) "kto ci daje cos za darmo" - i chwała Wam za to! Kocham Was! Ale, z całym szacunkiem, stoart jako intytucja z namaszczeniem ma dużą wiarygodność (w moim przypadku miał, bo coraz bardziej zaczynam wierzyć w to, że to jednak oni nie mają racji). I tak organizacja nazywa mnie złodziejem, Was piratami a licencję CC nic nie wartym potokiem słów. Jeszcze raz: przepraszam Jamendo, jeżeli poczuliście się zaatakowani, to wiedzcie, że mnie po prostu krew zalała
  • [quote=xxxxxDDxxxx]instytucja z namaszczeniem ministra kultury[/quote]

    Juz niedlugo... I oni to doskonale wiedza - dlatego probuja kasac, zeby nachapac sie na zapas.

    [quote=xxxxxDDxxxx]ma dużą wiarygodność[/quote]

    Moze kiedys miala. Dawno i nieprawda.
  • :bigsmile: znalazłem w sieci kilka tekstów o wspomnianym przez Ciebie zaiksie i ich "przygodzie z (wolną) piosenką". Tam zwalili na anonimowego "urzędnika zaiks". Tutaj mamy do czynienia z "kierownictwem". Uzbrojony w znalezione argumenty, zadzwoniłem do centrali stoart, by uzyskać od nich sprostowanie. Po naświetleniu sprawy (co to jest CC, jak odnosi się ono do "publicznego odtwarzania" itp.), miła pani ze stoart powiedziała najpierw, że to logiczne i oczywiste - jeżeli ktoś nie chce pośrednictwa stoart - nie ma obowiązku. Żyjemy przecież w wolnym państwie. Cały uradowany powiedziałem "wobec tego słowa dyrektora Wiśniewskiego należy uznać za niebyłe?" I tutaj szok :shocked:! Pani najpierw zrobiła pauzę, potem westchnienie, a na końcu powiedziała, że "skoro dyrektor Wiśniewski tak mówi, to musi to być prawda. Proszę zapomnieć o moich słowach i uznać słowa dyrektora za oficjalne stanowisko stoart".
  • Witam, nazywam się Alek Tarkowski i jestem koordynatorem Creative Commons Polska. Chcialem zadeklarowac, ze bedziemy kontaktowac sie w tej sprawie ze Stoartem i dazyc do wyjasnienia kwestii spornych zwiazanych z licencjami CC>

    Proponuje jednoczesnie, by w takich sytuacjach zachowywac umiar w swoich wypowiedziach i zarowno niepotrzebnie nie rzucac oskarzen ("CC oklamuje muzykow") jaki i niepotrzebnie nie ujmowac kwestii w kategoriach konfliktu i walki - co powoduja zwroty takie, jak "CC pojedzie medialnie po zlodziejach ze stoartu".

    Uwazam, ze nie ma powodow do konfliktu - za to mam nadzieje, ze uda nam sie wspolnie ustalic przydatnosc i prawomocnosc licencji CC na gruncie polskiego prawa.
  • co to jest ten STOART?
    cos jak ZAIKS?

    macie skroty do ta sprawa z ZAIKSem?
  • Cos jak zaiks. Jedna z organizacji zbiorowego zarzadzania prawami autorskimi i pokrewnymi (OZZ).
    http://prawo.vagla.pl/node/7576
    http://prawo.vagla.pl/node/7587

    PS.
    Po polsku "linki" nie skroty. :-)
    Chwile sie musialem zastanawiac o co chodzi.
  • super dzieki!

    ok teraz bede pisac "linki"....:wink:
  • VaGla napisał już swój komentarz do tego wątku:

    http://prawo.vagla.pl/node/7750
  • 1. Sprawdz wiadomosci prywatne.

    2. Podobna sytuacja, ale w wykonaniu ZAIKS: http://di.com.pl/news/18257.html
  • To w końcu jak z tym jest, bo troche się zgubiłem w całym tym tekście?
    ZAIKS przegral czy nie? i dlaczego?
    :wink:
  • Ani wygral, ani przegral. Po prostu zarzad odciął sie od tego i podobnie jak ich dzial prawny stwierdzil, ze nie pobieraja takich oplat. Natomiast to, ze pracownicy ZAIKSu w rozmowie telefonicznej twierdzili, ze placic trzeba, "za odtwarzanie" dyrekcja nazwala "wypadkiem przy pracy" i nieporozumieniem. Jednoczesnie ze storny derekcji padl apel, by jesli ktos sie spotka z zadaniami oplat za CC ze strony pracownikow ZAiKSu, nalezy wyjasniac sprae w dyrekcjach okregowych.
  • Wycofal sie, wiec przegral. :-)
  • po przeczytaniu wielu tekstów na temat afery zaiks vs Creative Commons uniżony proszę Jamendo i Creative Commons o wybaczenie. Bezpodstawnie w Was zwątpiłem! Zresztą, cały czas chodziło mi o prawny aspekt całej tej sprawy - w aspekcie "moralnym" nigdy nie wątpiłem w to, że działania stoart to zwykły rabunek, rozchodziło (a może i rozchodzi, bo tak naprawdę ostatecznie to sąd może orzec) się o to czy jest to rabunek w świetle prawa.

    [quote=marac]Wycofal sie, wiec przegral. :-)[/quote]

    Tak, tylko ilu było takich co zapłaciło, zanim się zrobił "smród" w sieci. Ilu jest takich, co zapłaciło nie tylko za CC, ale np. utwory wypuszczane/objęte już na "licencji" Public Domain?
  • Na szczescie Ty nie dales sie oszukac. :thumbup:
  • i co z STOARTem?
    muszisz im placic czy nie?
    co mowili?
  • Sprawa została opisana w Dzienniku Internautów:
    http://di.com.pl/news/19989,0,1,Oplaty_za_Creative_Commons_Kolejny_wypadek_przy_pracy.html
    "Zapytany o zarzuty postawione przez xxxxxDDxxxx na forum Jamendo, Włodzimierz Wiśniewski zaprzeczył jakoby STOART groził komukolwiek procesami za nieodprowadzanie opłat za muzykę CC. W rozmowie z Dziennikiem Internautów Pan dyrektor wyjaśnił, że przypomina sobie rozmowę z tym internautą, ale nie chciał się do niej szerzej odnosić, poza wzmianką, że dyskusja ta była dość "dziwna" i "mglista"."

    Jak widać, pan w. pieknie wszystko odszczekal, co zapowiadalem juz w pierwszym poscie.
    Pozdrawiam uzytkownikow kurczacego sie korytka, jesli nas czytaja, zgrzytajac z bezsilnosci zebami. :middlefinger:
  • Dyrektor Wiśnieski: "powtarzam: prawa autorskie są niezbywalne a samozwańcza "licencja Creative Commons" nie ma mocy prawnej. Ci muzycy, w świetle polskiego prawa, są normalnie chronienie, więc stoart ma obowiązek pobierać w ich imieniu opłaty"


    Autorskie prawa osobiste są niezbywalne.
    Autorskie prawa majątkowe można przenieść. Nie można się ich co prawda zbyć na rzecz tzw. ogółu, ale można z nich zrezygnować, a konkretnie zrezygnować z ew. roszczeń.
    Można zrezygnować używając oświadczenia woli twórcy.
    Licencja może być formą takiego oświadczenia.
    Oświadczenie woli może być w formie elektronicznej.
    Oświadczenie woli staje się ważne w chwili wprowadzenia go do komputerowego nośnika informacji, tak aby odbiorca mógł się z nim zapoznać.
    The end.
  • Jeszcze jeden artykuł o sprawie Opłaty za Creative Commons?! Kolejny wypadek przy pracy....

    Są jeszcze teksty na blogu Olgierda Rudaka, nie wiem czy gdzieś tu linkowane, ale jeśli nie to kto ciekaw i nie ma bana na google to sobie znajdzie ;-)

    Prawdopodobnie tak jak ze sprawą z ZAiKSem teraz ktoś wszystko zamiecie pod dywan, trochę szkoda, bo szum mógł tylko pomóc w popularyzacji jamendo i Wolnych Licencji. Od początku było wiadomo kto ma rację (choć autor wątku powątpiewał, ale był w stresie w końcu ;-) więc więcej szumu moglo robić tylko reklamę, ale tak czy siak, coś się po świecie na pewno rozejdzie.
  • zadzwoniłem do przedstawicielstw STOART i pouczony komentarzami, nagrałem rozmowy *(mój dyktafonik ma max 1 min. na plik, więc jest w częściach)

    STOART, przedstawicielstwo na Gdańsk i okolice - potwierdzenie, że "CC to pic na wodę"

    cześć 1

    http://www.wrzuta.pl/audio/8dggOq4a1N/plik_audio_05
    cześć 2

    http://www.wrzuta.pl/audio/cPtGKscr7S/plik_audio_06


    STOART, przedstawicielstwo na W-wa i okolice - jakiś mało kumaty ten Pan, ale też potwierdzenie - za CC pieniążki stoart należą się

    cześć 1

    http://www.wrzuta.pl/audio/3XROFnMDmq/plik_audio_03
    cześć 2

    http://www.wrzuta.pl/audio/rgewtzZuZC/plik_audio_04

    jklawiter - to nie tyle stres, co fakt, że od początku prowadzenia działalności nikomu nie wisiałem złotówki. A tu nagle dowiaduje się, że jestem piratem, złodziejem i zrobiłem sobie z krzywdy muzyków z JAmendo "stałe źródło dochodów" :P
  • polska jest jednak głupim państwem, żeby płacic za coś, co jest z założenia darmowe??? to tylko polacy potrafią. Banda kretynów nie jest w stanie zatrzymać tego ruchu i jeżeli będzie jakaś petycja w tej sprawie to na pewno ją podpiszę, bo nie może być tak, że np. mój wiersz został wypuszczony do wolnego wykorzystania i ktoś go wykorzystał jako tekst piosenki, i jeszcze musi za to płacić, a ja nie dostaje z tego powodu ani grosza:angry: . beznadziejność tej sytuacji polega na tym że nikt w tej sprawie nic nie robi. trzeba napisać w tej sprawie do ministerstwa Kultury, ponieważ z tymi złodziejami nie ma co rozmawiać. a że niby za co niby oni mają dostać te pieniądze?? za moją ciężką pracę??? niech spierdalają na posejdona, chociaż i tam by ich nie chcieli, bo by jeszcze wprowadzili tantiemy za śmierć!!!:angry:
  • mój komentarz do tej sprawy:

    :shocked::shocked::shocked::shocked::shocked::shocked::shocked:

    zonk486 ma 100% racji. Jak się niczego więcej nie zrobi w tej sprawie, to będzie tak pewnie dalej, że "doły" będą pobierać opłaty za muzykę "jak leci", do czasu, aż znowu jakiś di.pl czy prawo.vagla zrobi raban. Wtedy oni znowu odbiją piłeczkę "wypadek przy pracy!", a w tak zwanym międzyczasie osoby, które nie wpadną na to, by zakomunikować w sieci o "wypadkach przy pracy" (albo, wystraszą się stoart, albo uznają, że oni faktycznie "na prawie autorskim zjedli zęby, więc co ja szary człowiek będę z nimi dyskutował") będą płacić za wolną sztukę. Potem znowu będzie smród, ale, kto w międzyczasie zapłaci, tego pieniążki zostaną już zaksięgowane na koncie tego całego stoartu!Sądząc po wypowiedzi autora wątku, to stoart nie tylko nabija sobie kieszeń ludźmi, którzy nie chcą mieć z nim nic wspólnego, ale i odstrasza ludzi od samego jamendo. I już tylko za to należy się jamendo i artystom wydającym na licencji CC coś więcej jak "wypadek przy pracy", że już o zwykłym "przepraszam" (którego, nota bene nie znalazłem w wypowiedziach przedstawiciela zaiks po aferze z nimi!) nie wspomnę. Widać elementarna kultura i poczucie wstydu w zaiksach nie obowiązuje.

    A tak w ogóle, to co to za tłumaczenie "wypadek przy pracy"??? Chyba zacznę przyjmować moich gości na specjalnej, bezpodatkowej promocji :cool:. A ludziom dam wypowiedzenia z pracy i zatrudnię na czarno. Jak przyjdzie kontrola skarbowa i inspekcja pracy powiem "wypadek przy pracy!". Podejrzewam tylko, że dla mnie, szarego przedsiębiorcy, skończy się to znacznie bardziej tragicznie niż dla organizacji podobno stojącej na straży praw artystów
  • Moim zdaniem pileczka jest po stronie takich ludzi jak ow-panorama i autor watku. To Wy - przedsiebiorcy mozecie cos zrobic, bo to Was probuje sie okrasc. Ja na Waszym miejscu poprosilbym te organizacje zbiorowego piracenia o stanowisko na pismie a nastepnie zlozyl zawiadomienie o usilowaniu popelnienia przestepstwa oszustwa z art. 286 § 1 kodeksu karnego zagrożonego karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności:
    "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego
    rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd".
    Wyjasniam, iz usilowanie popelnienia jest karalne na rowni z czynem zabronionym.
  • czekając na "wyrok STOART" w sprawie CC znalazłem ciekawy tekst na http://www.stoart.org.pl/stoart_w.htm " Karta etyczna ZAW STOART" . Bardzo ciekawy to dokument, zwłaszcza w kontekście "CC to pic na wodę, Ci muzycy mogą sobie nie chcieć pieniążków, ale nam one nie śmierdzą" :wink:
  • to wszystko dlatego ze tych dziadkow tam nawet nie wiedza o Creative Commons!:confused:
    nie wiedza nawet ze wogole jest co takiego!
    i tyle...
  • Mylisz sie. Oni wiedza doskonale. Przynajmniej ci na gorze. I wlasnie dlatego, ze wiedza, probuja kasac. Jak stary schorowany wilk osaczony przez psy goncze.
  • sprawa rozchodzi się o "tantiemy puste":
    - pobierając opłaty za muzyków wydających na "starych zasadach" oni muszą oddać tę kasę, minus "koszty własne". Takie koszty własne, to co prawda pieniądze, ale nędzne.
    - pobierając opłaty za muzykę ludzi, którzy nie chcą pieniędzy oni perfidnie i z premedytacją liczą na to, że nikt się nie zorientuje. Jak się nie zorientuje, to po 5ciu latach 100% opłat staje się "kosztami własnymi". A więc logicznie: pobierając w imieniu Dody 100zł, zarobią na tym 3 zł "kosztów własnych". Ale pobierając "w imieniu" Xcyrila 100zł, zarobią na tym równe 100zł, o ile Xcyril nie zgłosi się do nich w ciągu 5 lat, by oni łaskawie oddali mu pobrane "w jego imieniu" pieniądze. Co 3 złote, a co 100zł. Nic więc dziwnego, że STOART z takim przejęciem "dba" o interes Xcyrila...
  • Piekne podsumowanie "piractwa" w majestacie "prawa".
  • fajne ze dbaja o mnie! lol :bigsmile:
    jesli nie jestem polakiem jak to dziala? tez mogla tak zrobic?
  • [quote=xcyril]tez mogla tak zrobic? [/quote]

    Tak. O zagranicznych artystow tez "dbaja".
  • podobno ludzie ze stoart nie chcą żadnych opłat, ale tylko pod warunkiem, że ma się podpisaną umowę z Jamendo , ponieważ "tam każdy może sobie wgrać muzykę naszych członków i powiedzieć, że to CC". Mając taką umowę z Jamendo nie trzeba się obawiać kontroli STOART, ale w przeciwnym razie kontrolerzy mogą uznać, że deklaracja o wykorzystaniu tylko CC to "ściema" . Czy to prawda? W jaki sposób mogę uzyskać taką umowę z Jamendo? Na jaki adres wysłać jakie dane?
  • Wg DI 2 kwietnia miało się odbyć spotkanie STOART-u z CC Polska. Wiadomo coś o ustaleniach tegoż?
  • [quote=azhag]Wg DI 2 kwietnia miało się odbyć spotkanie STOART-u z CC Polska. Wiadomo coś o ustaleniach tegoż?[/quote]

    Na dniach bedzie w DI pare slow na ten temat.
  • Własnie nadarza się świetna okazja, aby artyści udostępniający na licencjach CC upomnieli się o tantiemy od "okradających" ich "gangów" i zapytali się "gangsterów", dlaczego w ich imieniu wymusza się "haracze".

    W dniu 25 kwietnia br. odbędzie się konferencja “Jak przeciwdziałać piractwu intelektualnemu” organizowana przez Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej wspólnie ze Światową Organizacją Własności Intelektualnej, Stowarzyszeniem Autorów ZAIKS oraz Koalicją Antypiracką zrzeszającą organizacje działające na rzecz ochrony praw twórców.

    Jak czytamy w ogłoszeniu:
    Obecność licznych autorytetów naukowych oraz przedstawicieli najważniejszych instytucji i organizacji działających na rzecz ochrony własności intelektualnej pozwoli na prezentację najbardziej skutecznych rozwiązań stosowanych w celu zwalczania nieuczciwych praktyk określanych potocznie mianem “piractwa intelektualnego”. Przewidziana w programie dyskusja panelowa będzie stanowić okazję do szerokiej wymiany opinii i poglądów z udziałem wszystkich środowisk żywotnie zainteresowanych zagadnieniami ochrony własności intelektualnej w Polsce.

    Zapraszam w imieniu ZAIKS-u... :devil:
  • http://di.com.pl/news/20480.html - jak CC postrzegają inne organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi
  • jest stanowisko sroat w sprawie CC:

    [quote=STOART]
    Oświadczenie Związku Artystów Wykonawców STOART
    w sprawie Creative Commons

    Dnia 2 kwietnia 2008 odbyło się spotkanie STOART z przedstawicielami Creative Commons.
    Na spotkaniu zostały omówione sposoby działania CC i STOART. Obydwie strony stwierdziły, że wskazane jest współdziałanie obu organizacji w celu prawidłowego egzekwowania praw artystów wykonawców.

    Poniżej przedstawiamy stanowisko STOART odnośnie licencji Creative Commons:
    *Licencje CC nie mają wpływu na organizacje zbiorowego zarządzania w przypadku, w którym są udzielone do celów niekomercyjnych.
    *STOART uznaje licencje CC, jednakże dotychczasowe licencje (do wersji 2.5) w opinii STOART nie obejmują praw artystów wykonawców. Na dzień dzisiejszy nie ma odpowiednich licencji CC odnośnie praw pokrewnych.
    *W momencie pojawienia się licencji obejmującej prawa artystów wykonawców powstaje kilka problemów, które powinny zostać rozwiązane wspólnie przez organizacje zbiorowego zarządzania i Creative Commons, w szczególności:
    - w przypadku, w którym jeden z artystów udziela licencji, a inni członkowie zespołu nie wyrażają takiej zgody;
    - w przypadku, w którym artysta wykonawca powierzył STOART-owi w zarząd i pod ochronę swoje artystyczne wykonania i jednocześnie udostępnił je na licencji CC;
    - wprowadzenie systemu weryfikacji, który by umożliwił określenie, że osoba która udzieliła licencji jest osobą faktycznie uprawnioną do jej zawarcia;
    - brak środków kontroli odnośnie tego czy dany utwór/artystyczne wykonanie jest wykorzystywane zgodnie z treścią licencji;
    - wyłączenie odpowiedzialności CC za naruszenie licencji.

    W opinii STOART powinna zostać stworzona i na bieżąco aktualizowana baza licencjowanych przez CC utworów/artystycznych wykonań, dzięki której będzie można zweryfikować status danego utworu/ artystycznego wykonania w szczególności sprawdzić czy dane artystyczne wykonanie jest chronione przez STOART i czy wszyscy artyści wykonawcy udzielili bądź nie udzielili licencji na komercyjne jego wykorzystywanie.

    Zarząd ZAW STOART
    Warszawa, dnia 28 kwietnia 2008 r.

    [/quote]
  • to znaczy ze trzeba im dac piniendze mimo tej CC??
    arf... :confused:
  • a tutaj oświadczenie CC w tej sprawie:
    http://creativecommons.pl/blog/2008/05/oswiadczenie-creative-commons-polska-w-sprawie-zbiorowego-zarzadu/
  • no to jak to w końcu jest? Chciałem kilka swoich filmików z wakacji wrzucić na youtube z podkładem z Jamendo, ale nie wiem w końcu czy za to trzeba płacić czy nie? CZy też może teraz trzeba ale w planach jest stworzenie odpowiednich przepisów by za CC nie płacić?
  • właściwie, to w swojej wielkiej łaskawości STOART nie zabronił używania CC, choć z drugiej strony wniosku "CC jest w pełni legalne" z ich oświadczoneczka nie sposób wyciągnąć... z drugiej strony nie zarabiasz na filmach z youtube, więc Twoje wykorzystanie, nawet gdy "CC to pic" mieści się w ramach "dozwolonego użytku"
  • Hmmm, jak rozumiem muzykę z Jamendo można puszczać sobie w lokalu gastronomicznym i w inny komercyjny sposób o ile puszczany utwór nie ma zastrzeżenia, że "Użycie niekomercyjne. Nie wolno używać tego utworu do celów komercyjnych.". Jeżeli xxxxxDDxxxx tak właśnie robi i wybiera utwory bez tego zastrzeżenia, to stoart (z małej litery, bo na dużą nie zasługują) nic do niego mieć nie może.